RSS
czwartek, 13 października 2011
Sandi

Nabywając coraz to nowe klony barbie z lat 80 - tych coraz bardziej utwierdzam się w tym, ze są to bardzo fajne laleczki. Śmiem nawet stwierdzić, ze przewyższają one jakością współczesne markowe lalki Mattela. Tak jest też i w przypadku naszej dzisiejszej bohaterki, lalki kupionej za 1 zł na warszawskim Kole.

Lalka, podobnie jak opisywana nieco wcześniej blond laleczka, posiada na główce sygnaturkę Totsy 1987. Tym razem udało mi się nieco dokładniej zidentyfikować laleczkę. Jest to mianowicie jedna z Sandi (nie mylić z Sandy). Chociaż o tych lalkach też nie łatwo znaleźć jakieś dokładniejsze informacje w sieci. Ot parę zdjęć na Ebayu.

Moja, chociaż blondynka, buźkę ma dokładnie taką samą jak ta:

sandi

Moja Sandi zaraz po przybyciu z targowiska wyglądała tak:

sandi

sandi

Po odświeżeniu laleczki i doprowadzeniu jej, niestety mocno skróconych włosków do jakiego takiego stanu, ubrałam lalkę w pomarańczową sukieneczkę i buciki.

sandi

sandi

sandi

Malunek oka trochę przypomina mi ten u Petry od Lundby przez te cienie nad niebieskimi oczkami. Do tych pomarańczowych usteczek właśnie spasowała mi sukienka. W uszach zostały tylko dziurki po kolczykach. A szkoda. Może one pomogły by w dokładniejszym zidentyfikowaniu lalki.

sandi

niedziela, 09 października 2011
Betty Teen

Kolejną lalką z większej paki była Betty Teen firmy Tong. A na pewno jej główka, bo ciałka nie jestem pewna (czy Betty miały odchylane na boki rączki?). Mimo wszystko panienka mnie zauroczyła. Począwszy od bujnych kręconych blond włosków na uroczej buzi i rootowanych rzęskach skończywszy.

Betty dotarła do mnie naga, więc ubrałam ją w szyty przeze mnie komplecik. Z uwagi na panującą obecnie porę roku postanowiłam wprowadzić taki mały motyw do sesji :)

betty

betty

Z włoskami nie było łatwo. Betty mają zwykle bardzo gęsto rootowane, a ta po wielu latach miała na dodatek bardzo poplatane. Z końcówek, które musiałam lekko podciąć zrobiła się wata. Na szczęście po długim namaczaniu w różnych specyfikach udało mi się włoski rozczesać i uzyskać takie liki :) Lalka dostała też jako ozdobę czarną wstążkę.

betty

Niestety gdzieniegdzie są braki w rzęskach, ale nie rzuca się to w oczy i piękne niebieskie oczka lalki spoglądają z zadumą na świat.

betty

Zauroczyła mnie ta laleczka i jeżeli kiedyś mi się poszczęści sprawię jej brozowowłosą koleżankę :)

Edit:

Póki co poprzebierałam troszkę moją Betkę i zrobiłam z niej taki słodziutki różowy cukiereczek. Jak dla mnie są to jedne z nielicznych lalek, którym nadmiar różu nie szkodzi ;p

betty

betty

poniedziałek, 26 września 2011
Sandy

Gdyby nie blog Lilavati, do dziś nie wiedziałabym co to za lalka, mimo, że pamiętam ją u koleżanki.

Moja dzisiejsza bohaterka przybyła w paczce wraz z opisywaną poprzednio delikwentką. Widać, że lalka jest po przejściach, zwłaszcza po skundlonych włoskach. Z tyłu główki znajduje się sygnaturka  S S z kropką po środku. Tak sygnowane były laleczki z przełomu lat 80/90 noszące imię Sandy. Niestety nie znalazłam jej zdjęcia w pudełku, czy oryginalnym stroju. Dlatego ubrałam ją w jednoczęściowy kombinezon w białe i niebieskie paski, który należał kiedyś do kioskowego klonika i pochodzi z wymiany z moją koleżanką dokonaną przeszło 15 lat temu :) I pomimo, ze była właścicielka ubranka była marnej jakości ubranko przetrwało tyle lat w stanie niemal idealnym. Na nóżki założyłam już bardziej współczesne buciki pochodzące od Steffi Love, ale według mnie pasują do ubranka. Lalka może spokojnie w tym stroju pracować na stacji benzynowej i rozbierać silniki na części pierwsze:)

sandy

No i niebieskie paski pasują do także niebieskich cieni, których producenci nie szczędzili lalce, ale dzięki temu ja zapamiętałam z dzieciństwa :) Do tego dochodzą rumieńce i ciemnoróżowe usteczka.

sandy

Druga rzeczą jaka zapamiętałam u lalki koleżanki to to, że miała zginane raczki w łokciach, co mi się szalenie podobało.

Sandy

Jeżeli ktoś z Was tez pamięta te lalki piszcie :)

Tagi: Sandy
14:30, shi4
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 19 września 2011
Totsy 1987

Jakiś czas temu polując na konkretne laleczki trafiło do mnie całe stado różnorakich trupków kloników.

Początkowo, oprócz dwóch upragnionych przeze mnie maleństw reszta miała trafić z powrotem na All. Jednak przeglądając trupki doszłam do wniosku, że jednak zatrzymam parę z nich. I jak się okazało trafiły mi się lalkowe perełki :)

Pierwszą z nich to laleczka sygnowana jako Totsy 1987. Z tego, co mi się udało wyczytać w odmętach internetu i na blogu Lilavati to to, że Totsy to nazwa firmy produkujaca różne laleczki jak Sandi czy Ms. Flair.

sandi

flair

Niestety moja nie przypomina żadnej z nich.

Może ktoś rozpoznaje co to za jedna? Była naga więc wybrałam dla niej jednoczęściowy kombinezon modny z końcem lat 80 - tych.

totsy

totsy

totsy

totsy

totsy

piątek, 09 września 2011
Czarodziejka z Ksieżyca

Jakoś tak się złożyło w moim życiu, że decyzja o kolekcjonowaniu lalek zapadła w tym samym roku, kiedy zainteresowałam się japońskim filmem animowanym (anime) i komiksem (manga). Wszystko zaczęło się od serialu znanego w Polsce pod tytułem " Czarodziejka z Księżyca" (oryginalnie Sailor Moon). Dla moich pierwszych lalek Barbie szyłam stroje czarodziejek. Ba nawet kupowałam lalki z myślą o wystylizowaniu na konkretną Czarodziejkę. Niestety nie byłam na tyle wytrwała by stworzyć całą Mattelową ekipę Sailorek, a przez 5 serii serialu uzbierało się ponad 10 magicznych bohaterek i koniec końców uszyłam aż 2 stroje :p

Ktoś pamięta te wielkookie buźki?

usagi

Jakiś czas temu trafiła do mnie od Świstaka laleczka przedstawiająca Usagi, czyli główną bohaterkę serii znaną w Polsce pod imieniem Bunny (Usagi po japońsku znaczy królik, bodobnie jak słówko bunny po angielsku ;) ). Czarodziejka jest sygnowana na pleckach Irwin Toy 2000 Made in China :)

Jako, że nie posiadała oryginalnego ubranka, postanowiłam uszyć jej coś przypominający jej filmowy strój. I tak po latach odświeżyłam sobie szycie takiego uniformu:

I wyszło coś takiego:

usagi

A z tyłu to wygląda mniej więcej tak:

usagi

Jako, że zamiast diademu w czole lalki widniały tylko dwie dziury po nim, pogrzebałam w moich lalkowych rupieciach i wyciągnęłam diadem, różdżkę i kulki do włosów, które ówcześnie zrobiłam z modeliny. Na szczęście zachowały się oryginalne kolczyki w kształcie żółtych księżyców.

usagi

usagi

Jak nie będziecie szanować lalek ukarzę Was w imieniu Księżyca!!!!!!   :D

usagi

usagi

środa, 13 lipca 2011
Petra bed

Tym razem udało mi się zakupić łóżko dla lalki. Okazało się, że jest to petrowy mebelek, o którym tak bardzo marzyłam w dzieciństwie :D

Łóżko jest oczywiście koloru różowego, który tak pasjonuje małe dziewczynki. Można go spokojnie złożyć by zajmowało mało miejsca. Lalka może korzystać z dwóch wariantów. Pierwszy jako zwyczajne łóżeczko z różową pościelą. Drugi wariant to łóże z także różowiastym baldachimem.

Za pościel służy narzutka z falbanką oraz mała poduszeczka.

Moje Petry mogą teraz w nim wylegiwać się dowoli :D

Szczerze powiedziawszy jako siedmiolatka chciałam takie łóżko mieć też dla siebie ;p

lozko

lozko

lozko

lozko

lozko

lozko

lozko

A do tego zdjęcia w katalogu wzdychałam :D

lozko

niedziela, 26 czerwca 2011
Petra Family: Petra & Baby

Udało mi się upolować na allegro całkiem niedrogo dwie laleczki, na dodatek w wersji NRFB. Sa to pochodzące z serii Family Petra i jej dziecko. Maluchy w świecie Petry niegdy nie doczekały się właśnych imion i wszędzie podpisane są jako Baby.

Poniżej zdjęcie lalek w pudle zaraz po przybyciu:

baby

Z drugiej strony pudełka widnieje zdjecie całej szczęsliwej rodzinki, czyli Petra, Fred i dwójka maluchów - chłopiec i dziewczynka. Lalki w serii Family sprzedawane były zwykle w parach.

baby

Było kilka serii Family. Lalki zwykle miały podobne stroje najczęściej różniące się kolorem i detalami.

baby

baby

Moje obie dziewczynki dostały sukieneczki. Górę mają w kolorowe kwiatki a dół różowy wykończony koronką. Petra dodatkowo ma niebieski pasek i różowe szpileczki. Część włosków spięte różową kokardą na czubku głowy.

baby

baby

baby

Natomaist dzieciątko dostało białe rajstopki i białe buciki. nawiasem mówiąc pierwszy raz zobaczyłam takie butki. Włoski małej spięte są w dwa kucyki także zwiazane różowymi kokardkami.

baby

baby

Obie panie razem. Do szczęscia brakuje im chłopaków....

baby

Baby

baby

czwartek, 23 czerwca 2011
Petra w stroju Jeans Look

Trafiła do mnie Petra, której nie udało mi się jeszcze zidentyfikować, pomimo, że zachowała oryginalną fryzurę. Jej włoski są z tyłu proste, tylko część sp[ięta w kucyk na czupku głowy jest pokarbowana. Z porzodu znajduje sie grzywka. Poczatkowo ubrałąm ją w bluzeczkę w paski, zielone bolerko i  jasna spódniczkę z zieloną falbanką.

jeans

jeans

W jednym uchu Petra ma kolczyk. Taki kryształek. Mam nadzięję, że kiedyś pomoze mi on w identyfikacji lalki.

jeans

Któregoś [pięknego dnia przybyło do mnie lalkowe ubranko, które od razu rozpoznałam jako pochodzące z serii Jeans look. Składa się ze spodni i kurteczki zrobionej z materiału imitującego jeans z różowymi wykończeniami. Ozdobą są złote guziczki oraz przyszyty różowy hipopotamik. Ponizej zdjecie z katalogu:

jeans

A oto moja tajemnicza Petra ubrana w ten zestawik:

jeans

jeans

jeans

jeans

jeans

wtorek, 14 czerwca 2011
Die Sprechende Magic Petra

Wraz z Sunny Petrą przybyła do mnie jej koleżanka Die Sprechende Magic Petra. Oryginalnie lalka miała różową sukieneczkę z kolorowymi kwadracikami z przodu oraz jednym falbaniastym rękawkiem żółtym, a drugim niebieskim. Petra przyjechała do mnie naga, więc dostała ode mnie różowo - zieloną żarówiastą sukieneczkę, która przyjechała do mnie na lalce od Świstaka oraz niebieskie szpileczki. Niestety jedna nóżka jest dłuższa, gdzyż lalka musiała stracić swoją nogę i do mnie trafiła już z zastępczą.

speak

speak

O ile Sunny Petra ma ciemną karnację, ta ma jaśniejszą "skórę", na tle której bardzo fajnie zaznaczają się kolorem usteczka. Włoski lalki siegające do połowy łydki splotłam w warkocz, żeby się nie plątały.

speak

Zwykle Petry od Lundby mają zgięte w łokciach rączki odchylane na boki. Niestety u tej, pomimo zgiętych rąk, tak nie ma. Za to lalka ma wbudowany głośniczek, ale nie wiem co mówi i czy moja mówi w ogóle, bo nie mam do niej baterii, ale moze kiedyś kupię jakieś i sprawdzę.

speak

speak

I mini sesyjka na tle zachodzącego słońca :D

speak

speak

Na koniec zdjecie lalki w pudełku (z Ebaya):

speak

środa, 08 czerwca 2011
Sunny Petra?

W styczniu opisywałam moją pierwszą Patrę, którą posiadałam w dzieciństwie. Prawdopodobnie udało mi się ją ostatnio zdobyć, chociaż w przypadku tych laleczek, które rzadko kiedy się od siebie różnią, wszystko jest możliwe. W każdym bądź razie trafiła do mnie bardzo śniada Petra, co wskazuje na to, że to plażowa lalka. Jej włoski są jasne i proste. Nie posiada grzywki, a Petry z innych plażowych serii, których zdjęcia znalazłam na necie grzywki miały. No i chyba nigdy się nie dowiem, o ile to jest Sunny Petra, czy miała ona różowy kostium taki, jak tej mojej, czy niebieski.

Ubrałam ją w różowy kostium kąpielowy kolorem przypominajacy ten oryginalny. Więcej o tej serii pisałam tu: http://petraiinne.blox.pl/2011/01/Sunny-Petra-moj-pierwszy-zakup-D.html#ListaKomentarzy

A oto moja Petra :D

sunny

sunny

sunny

Mam też nadzieję, że kiedyś uda mi się kupić kompletną Sunny Petrę NRFB....

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7